ŁUPIEŻ Z PERSPEKTYWY AJURWEDYJSKIEJ

W ajurwedzie, podobnie zresztą jak w medycynie zachodniej, wyróżnia się dwa typy łupieżu. Pierwszy z nich. tzw. suchy wiąże się z nadmiarem doszy Vata i słabym ukrwieniem skóry głowy, prowadzącym do nadmiernego wysuszenia. Łupież suchy objawia się występowaniem białych, cienkich łusek i poza naturalnymi predyspozycjami do suchej skóry (prakriti vata), może też być konsekwencją nieodpowiedniej pielęgnacji, np. nadużywania szamponów o właściwościach ściągających albo złych decyzji żywieniowych. Druga, tłusta odmiana łupieżu objawia się stanem zapalnym, łojotokiem i świądem oraz pojawieniem się ognisk tłustych żółtawych łusek. Często nie bez znaczenia jest tutaj obecność grzybów z grupy Malassezia. Tłustą odmianę łupieżu wiąże się częściej z doszą Pitta.
W ajurwedzie niebagatelną rolę w powstawaniu wszelkich chorób przypisuje się nieodpowiedniej tzn. niedostosowanej do pierwotnej konstytucji (prakriti) diecie. Przy nierównowadze tak doszy Vata jak i doszy Pitta zaleca się ograniczenie do minimum pikantnych potraw. Lecząc łupież po ajurwedyjsku, należy uwzględnić to, która dosza odegrała kluczową rolę w powstaniu zaburzenia i ją przede wszystkim balansować. Jeśli tego nie zrobimy, może się okazać, że terapie doraźne typu śamana (maski, olejowanie, płukanki, herbatki ziołowe, o których później) jedynie chwilowo nas wspomogą a problem za jakiś czas powróci. Inną dietetyczną przyczyną pojawienia się łupieżu może być ekstremalny niedobór minerałów, zwłaszcza cynku i witamin z grupy B zwłaszcza witaminy B6. Niedobór minerałów osłabia tkankę kostną (ashti dhatu), której produktem ubocznym są, poza zębami i paznokciami, właśnie włosy. Ashti dhatu najlepiej wzmocnić spożywając (podaję tylko produkty wegetariańskie): nasiona i pestki (najlepiej ziarna sezamu), białą rzodkiew, pieczone jabłka, pełnowartościowy nabiał, zielone warzywa liściaste a także produkty wychładzające takie jak kokos czy kolendra. Wśród roślinnych źródeł witaminy B6 często znajdują się produkty takie jak: brązowy ryż, fasola, marchew, kapusta, nasiona słonecznika, orzechy ziemne, drożdże piwne, banany czy zarodki pszenne.
Holistyczne spojrzenie na problem łupieżu obejmuje również przyjrzenie się sposobom, w jakie dbamy o włosy. Przede wszystkim skóry głowy nie przegrzewamy, stosując ciepłą ale nie gorącą wodę do mycia. Latem chronimy się kapeluszem albo chustką. Regularnie czyścimy szczotki i grzebienie. Unikamy suszenia gorącym nawiewem a włosów cienkich i łamliwych nie rozczesujemy na mokro. Jeśli tylko skóra głowy się nadmiernie nie przetłuszcza, regularnie szczotkujemy włosy. Jeśli zdecydujemy się na używanie leczniczego szamponu z apteki, dobrze jest używać go na zmianę z naturalnym szamponem ziołowym, zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z tzw. suchą wersją łupieżu. Przy łupieżu tłustym myjemy głowę często i dokładnie, bo łój stanowi dobrą pożywkę do rozwoju grzybów. Ajurweda zaleca oczywiście w obu przypadkach regularne (przynajmniej 2 razy w tygodniu) olejowanie skóry głowy. Wystarczy dwie łyżki odpowiedniego dla skóry głowy oleju podgrzać w kąpieli wodnej i wetrzeć w skórę głowy, najlepiej około 30 minut przed myciem. Jeśli dysponujemy wiedzą i umiejętnościami, możemy oczywiście przeprowadzić leczniczy masaż skóry głowy, tzw. shiro-abhyangę, ale skrupulatne wtarcie oleju ze szczerą intencją też przyniesie dobre rezultaty. Przy tłustym łupieżu dobrze sprawdzi się olej z miodli indyjskiej (neem) o silnych właściwościach przeciwzapalnych i przeciwgrzybiczych. Olej neem ma bardzo intensywny zapach więc można go też rozcieńczyć olejem kokosowym, dodając dwie krople olejku kamforowego. Przy suchej skórze głowy można stosować olej brahmi albo bhringaraja, ewentualnie olej sezamowy. Wyżej wspomniane oleje można dodatkowo wzbogacić olejkami eterycznymi. Przy łupieżu suchym sprawdzi się geranium, lawenda, drzewo sandałowe a przy tłustym cytryna, drzewo herbaciane, mięta lub rozmaryn. Dawkowanie zależy od jakości czy stężenia naturalnego olejku eterycznego. Większość dostępnych na polskim rynku olejków, można dozować w ilości 10 kropli na każde 50 ml oleju bazowego.
Skórę głowy dotkniętą problemem łupieżu warto też odpowiednio odżywiać. Po umyciu szamponem można zastosować żel lniany (łyżkę ziaren gotujemy w szklance wody 5-10 minut, przecedzamy) zwłaszcza przy wersji typu Vata albo żel aloesowy, bardziej odpowiedni przy etiologii typu Pitta. Klasycznym ajurwedyjskim remedium na łupież jest maska z dwóch żółtek jaja z 1 łyżką soku z limonki. Do takiej mikstury można też dodać dwie krople kamfory i zostawić na minimum 10 minut a następnie zmyć ciepła wodą.
Poza ajurwedyjskimi ziołowymi klasykami do włosów, również rodzime zioła mogą przyjść z pomocą w walce z łupieżem. Bardzo skuteczne są krótkotrwałe terapie produktami z dziegdziem (smoła drzewna). Jeśli nie robimy samodzielnie kosmetyków, to po prostu najłatwiej będzie poszukać dobrej jakości naturalnych ziołowych szamponów na bazie surowców salicylowych (wiązówka błotna, kora wierzby), ziół krzemionkowych (skrzyp, pokrzywa, przytulia i inne), czarnej rzepy, arniki czy łopianu. Wymienione wyżej zioła (poza dziegdziem) można oczywiście również przyjmować wewnętrznie w zalecanych dawkach.

Opracowane na podstawie:
Anna Kołomycew, “Jak dbać o włosy”, Helion, Gliwice 2015
Manisha Kshirsagar, Megan Murphy, “Enchanting beauty”, New Age Books, New Delhi 2015
Pratima Raichur, Marian Cohn, “Absolute beauty”, HarperCollins Publishers, Nowy Jork 1997
Vasant Lad, “Ayurveda. Księga domowych środków leczniczych.”, Wydawnictwo Kos, Katowice 2014