LITERATURA

CO WARTO PRZECZYTAĆ? 

SUBIEKTYWNY PRZEGLĄD LITERATURY TRAKTUJĄCEJ O AJURWEDZIE

Poniżej przedstawiam mój osobisty i bardzo subiektywny przegląd literatury dotyczącej ajurwedy. Może uda mi się zainspirować Was do wakacyjnej lektury.

Chętnie też dowiem się, jakie są Wasze ulubione pozycje z zakresu szeroko rozumianej medycyny holistycznej, jogi, naturalnej pielęgnacji czy zielarstwa.

1. “Ayurveda. Księga domowych środków leczniczych.” Vasanta Lada - bardzo przystępnie napisany wstęp do ajurwedy plus zbiór przydatnych i skutecznych remediów na popularne dolegliwości. Przetestowałam wiele z nich, są proste i naprawdę działają. Jedyne co mogłabym tej pozycji zarzucić to, w moim odczuciu, dość kiepskie tłumaczenie.

2. “Joga ziół. Ziołolecznictwo ajurwedyjskie.” Lada i Frawleya - must have dla tych, którzy potrzebują wprowadzenia do ajurwedyjskiego zielarstwa. Autorzy opisują, poza ajurwedyjskimi, także sporo ziół łatwo u nas dostępnych. Proste i ciekawe opisy obejmujące rasę, viryę, vipakę, wpływ na tkanki, układy i dosze oraz najpopularniejsze wskazania. Jest też pare prostych receptur i bardzo obszerna tabelka z podstawowymi informacjami, zawierająca opisy mnóstwa gatunków mniej lub bardziej popularnych roślin. Często wracam do tej pozycji.

3. Trzy pozycje dotyczące naturalnej pielęgnacji według ajurwedy: “Ajurweda a uroda” Melanie Sachs, “Absolute beauty.” autorstwa Pratimy Raichur i Marian Cohn oraz “Enchanting beauty” Manishy Kshirsagar. We wszystkich trzech znajdziecie informacje o tym jak dbać o poszczególne części ciała zgodnie z ajurwedą, są opisy przeróżnych rytuałów piękności, przepisy na kosmetyki, które można zrobić samodzielnie w domu. W książce Sachs jest dość dużo skomplikowanych receptur opartych o wieloskładnikowe mieszanki ziołowe, są też doskonałe instrukcje do masażu ajurwedyjskiego oraz ciekawy wstęp do aromoterapii. “Absolute beauty” bardzo pomaga w określeniu “urodowego prakriti” dzięki całej serii prostych testów diagnostycznych. Pamiętam też, że gdy czytałam tą książkę, sam wstęp do ajurwedy wydał mi się niezwykle pomocny i zaskakująco odkrywczy a przecież nie była to dla mnie pierwsza lektura o ajurwedzie. Jakoś przeżyłam kryptoreklamę co 50 stron. “Enchanting beauty” czytałam za to jako trzecie z mieszanymi uczuciami, bo książka napisana jest pod amerykańskiego odbiorcę i w moim odczuciu wiele kwestii upraszcza. Jest w niej za to mnóstwo praktycznych przepisów i bardzo dużo miejsca poświęcono kwestii duchowego piękna.

4. “Ayurveda y panchakarma” Sunila Joshi - pozycja dzięki której dowiedziałam się bardzo dużo na temat ajurwedyjskiej terapii uzdrawiającej zanim sama się jej poddałam. Świetnie wyjaśnia jakie znaczenie mają poszczególne zabiegi, jak się je wykonuje, jakie są przeciwwskazania i potencjalne korzyści. Doskonale wyjaśnia też samprapti czyli patogenezę rozwoju choroby w ajurwedzie.

5. “Gotuj z ajurwedą dla zdrowia.” Vasanta i Ushy Lad - najlepsze wprowadzenie do dietetyki ajurwedyjskiej w języku polskim. Część z przepisami nieco ascetyczna i jeśli komuś nie przypadnie do gustu masala, którą polecają autorzy w większości przepisów, to zbyt wiele nie pogotuje. Na końcu niezwykle przydatny spis ogromnej ilości produktów z podaniem podstawowych właściwości, rasy, virji i vipaki - bardzo przydatny w komponowaniu własnych przepisów zgodnych z zasadami ajurwedy.

6. “Dravyaguna for Westerners: Ayurvedic Pharmacology for Western Herbs” - jestem w trakcie lektury. Uważam ją za niezwykle ważną i unikatową, bo jako jedyna na rynku rozpatruje europejskie zioła z ajurwedyjskiej perspektywy. Opisy niestety nie są wyczerpujące, ale zawsze to jakaś pierwszy krok i inspiracja do dalszych studiów.

© Copyright martalebre