NADĄSANA

Spójrzcie na to piękne zdjęcie z Poziomkowej autorstwa Ola Uruszczak - J o g o w s p a r c i e Może Wy widzicie tam jedną asanę a mianowicie kobietę - gumę Agnieszka Wielobób - joga i ajurweda, która już za momencik pewnie przełoży sobie nogę za głowę. A ja widzę dwie  Jest jeszcze nadąsana w wykonaniu moim i ulubionej koleżanki z maty. Jak zrobić nadąsanę? Najlepiej się robi jak patrzysz na czyjeś wyginanie ciała, które - delikatnie rzecz ujmując - obecnie jeszcze nie jest w Twoim zasięgu. Nadąsana polega na skupieniu wzroku i kontemplacji i głębokim oddechu. Pozwala wyćwiczyć daleko idący dystans do siebie. Jeśli w trakcie przychodzą Ci do głowy myśli w stylu "taaa..jasne", "w przyszłym wcieleniu" czy coś w tym stylu, to "daj im wybrzmieć ale nie skupiaj się na nich, nie oceniaj, nie identyfikuj się z nimi" (cytat z Maćka Wieloboba).


A Ty? Robiłe(a)ś już kiedyś nadąsanę? Może masz gdzieś w otchłaniach twardego dysku jakieś świadectwo? Zamierzasz wprowadzić do praktyki na stałe?

PS. Jak byście mieli wątpliwości kto wymyślił nadąsanę to nie, nie był to wcale Krishnamacharya a właśnie kobieta z pierwszego planu: Agnieszka Wielobób. Namaste!